Obraz

Cudowny Obraz Matki Bożej Pocieszenia

1.Dane historyczne

Pierwsza, i jak dotąd jedyna historyczna wzmianka o  Obrazie Matki Boskiej z Czermnęj, pochodzi z aktu wizytacji kanonicznej w roku 1602. Wizytator podał wtedy w swoim sprawozdaniu, że w tamtejszym kościele znajdują się trzy ołtarze, w tym dwa z obrazami Matki Boskiej. Był to ołtarz główny i jeden boczny, przy tęczy, po stronie północnej. Drugi ołtarz przy tęczy, po stronie południowej, był poświęcony św. Mikołajowi. Wizytator brał pod uwagę jedynie obrazy znajdujące się w centrum nastawy ołtarzowej. Spośród  wymienionych dwóch obrazów Maryjnych, tylko ten w głównym ołtarzu został opisany dokładniej - "altare Majus ad orientem /.../  cum imagine Assumptionis B.M.V.", czyli: "ołtarz główny od wschodu /.../ z obrazem Wniebowzięcia N.M.P." Okazuje się więc, że obraz ten nie był jeszcze wówczas przemalowany i to co przedstawiał zarówno wówczas, jak i do dzisiaj nosi w ikonografii nazwę , Matki Boskiej Wniebowziętej - Assunta. Ta okoliczność, że był umieszczony w ołtarzu głównym, a więc w miejscu należnym raczej patronowi kościoła, czyli św. Marcinowi, świadczy o wyjątkowej czci, jaką widocznie już wtedy odbierał. Jest to ważne jeszcze i z tego względu, że w kościele był nadto drugi obraz Matki Boskiej, a jednak tylko ten, Matki Boskiej Wniebowziętej, umieszczono tam jako naczelny. Jeśli idzie o św. Marcina to można się domyślać, że jego obraz mógł się wówczas znajdować w zwieńczeniu ołtarza głównego.

 

2.Opis Obrazu przed konserwacją

Jest to obraz tablicowy. Jego podobrazie w kształcie stojącego prostokąta o wymiarach: 180 cm x 101 cm /wraz z zachowanym  oryginalnym obramieniem/ zostało zmontowane z trzech desek lipowych. Matka Boska zajmuje niemal całą wysokość awersu. Stoi na półksiężycu, jest zwrócona frontalnie do widza, na lewej ręce trzyma Dzieciątko a w prawej berło. Do czasu konserwacji cała jej postać była okryta drewnianą, wzorzystą sukienką, złoconą i srebrzoną. Głowę zdobiła takaż sama, wysoka kopulasta korona, którą podtrzymywało dwóch aniołów, przedstawionych w locie. Oprócz tych aniołów widoczne były jedynie głowy Madonny i Dzieciątka, sploty i loki włosów, modelunek i karnacje twarzy, również dłoni i stóp. Tło było jasno-niebieskie, obrzeżone wieńcem świetlistych obłoków. Wszystko to razem można było uznać za dzieło baroku i tak też obraz był datowany, na przełom wieku XVII/XVIII, a więc na czas około roku 1700.


3.Wyniki przeprowadzonej konserwacji
 

a/ Odkrycia konserwatorskie

Z chwilą zdjęcia drewnianych ozdób i wykonania pierwszych odkrywek w warstwie malarskiej rewelacje posypały się jak lawina.  Okazało się najpierw, że cała powierzchnia obrazu jest przemalowana i to co najmniej dwukrotnie, po raz pierwszy jeszcze w wieku XVII. W prawym dolnym narożniku ujawnił się fundator - malutki człowieczek w stroju duchownym, w fioletowej sutannie i długiej, białej komży, klęczący pobożnie u stóp Matki Boskiej, z rękami złożonymi do modlitwy. Pod sierpem księżyca, tuż przy dolnej ramie obrazu, pokazał się aniołek, a właściwie sama tylko uskrzydlona anielska główka. Wokół całej postaci Madonny zaczęła się stopniowo ukazywać promienno-płomienista aureola w kształcie mandorli. Prawdziwym jednak zaskoczeniem stał się pejzaż w tle obrazu - bujny,
pełen zieleni lasek z polaną na pierwszym planie, zagłębia-jący się perspektywicznie, sięgający 2/3 wysokości awersu. Niebo nad tą roślinnością było pierwotnie złote i grawerowane, na co wskazywały nieliczne wprawdzie, ale zachowane ślady tej ornamentyki. Głębokiego wyrazu zaczęły też nabierać spod przemalówki twarze Madonny i Dzieciątka. U Matki Boskiej odsłoniło się widoczne teraz w całości lewe ucho, zaś u Dzieciątka ujawniły się na szyi i na rączkach ozdoby z korali. Było teraz oczywiste, że obraz jest o wiele starszy niż dotąd sądzono. Zresztą już wcześniej wiedziano, że na bocznych listwach ramy są ślady po zawiasach, a  zatem był kiedyś środkową częścią tryptyku, Miał też wtedy zwieńczenie. Wskazują na to zauważone teraz otwory w listwie górnej, służące kiedyś do umocowania kołków tego zwieńczenia. Również prostokątny kształt obrazu pozwalał sądzić, że obecne retabulum głównego ołtarza nie mogło być jego pierwotnym miejscem przeznaczenia, ponieważ nisza tegoż retabulum jest u góry zakończona półkoliście.

b/ Madonna Apokaliptyczna

 

W pierwszym etapie prac konserwatorskich wydawało się, że czas powstania obrazu z Czermnej można przesunąć nawet na drugą połowę 10 wieku XV. Upoważniał do tego jego nowy, odkryty teraz temat ino graficzny, określany w sztuce jako Madonna Apokaliptyczna. Jest to przedstawienie Matki Boskiej nawiązujące do słów św. Jana apostoła z Księgi Apokalipsy - "Potem ukazał się znak wielki na niebie: Niewiasta obleczona w słońce, i księżyc u jej stóp, a na głowie jej korona z gwiazd dwunastu" /12, 1/. W dalszym opisie tej wizji jest mowa o smoku, który chciał pożreć Dziecię owej Niewiasty i o tym, że Ono ma "panować żelaznym berłem nad wszystkimi narodami" /12, 2 - 5/. W starożytności chrześcijańskiej tłumaczono, że Niewiastą z Apokalipsy jest Kościół /Ecclesia/, ale już św. Augustyn /+ 430/ zwrócił uwagę, że jest nią również Maryja jako symbol Kościoła. W średniowieczu funkcjonowały obydwa te tłumaczenia równolegle. W sztuce jednoznacznie Maryjne wyobrażenie Niewiasty Apokaliptycznej pochodzi z około roku 1357. Jest to fresk - scena w malarstwie ściennym - w Karlsteinie w Czechach. Przedstawia Matkę Boską "obleczoną w słońce", w koronie z gwiazd, z półksiężycem u stóp i Dzieciątkiem na rękach. W Polsce bardzo znanymi tego przykładami są trzy obrazy tablicowe z wieku XV, mianowicie: u Klarysek w Starym Sączu z roku 1445, w kościele parafialnym w Przydonicy z czasu po roku 1450, oraz z Cerekwi z około roku 1460, znajdujący się w Muzeum Diecezjalnym w Tarnowie. Mniej znane w tym szeregu to gotycki obraz ze Szczyrzyca, też z około roku 1460, następnie z Paczółtowic z około roku 1470, oraz z Wołowca z lat 1470 - 1475. Są jednak i późniejsze przykłady  Madonny "obleczonej w słońce", należące już do wieku XVI. Można wśród nich wymienić obraz w zwieńczeniu tryptyku św. Marcina w Grywałdzie z około roku 1500 - 1510, oraz obraz z lat 1520 - 1530 w kościele parafialnym w Szyku.

 

c/ Analiza stylistyczno-porównawcza

Dla historyka sztuki intrygującym zagadnieniem bywa zawsze między innymi określenie czasu powstania danego dzieła. Gdy brak źródeł pisanych - a tak mamy właśnie w przypadku obrazu z Czermnej - odpowiedzi na to pytanie trzeba poszukiwać w samym tym dziele. Służy temu metoda analizy stylistyczno-porównawczej, czyli zestawianie występujących w danym dziele zjawisk stylowych z podobnymi w innych dziełach, bardziej znanych. Oczywiście w tego rodzaju postępowaniu można brać pod uwagę jedynie oryginalne partie dzieła, z pominięciem rekonstrukcji. Tym co zwraca szczególną uwagę w naszym obrazie jest swego rodzaju dwoistość jego stylu i kompozycji. W potraktowaniu obydwojga głównych Postaci trzeba mówić o pełnym realizmie. Dotyczy to swobodnej pozy Madonny i Dzieciątka, modelunku ciała, mimiki ich twarzy oraz dużej siły wyrazu w spojrzeniach. Wskazuje to na renesans, czyli wiek XVI.  Równocześnie jednak pejzaż widoczny w tle obrazu zdradzą gotyckie jeszcze widzenie przyrody. Dodajmy do tego brak formalnego powiązania postaci Madonny z tymże tłem, oraz równie konserwatywną, nieproporcjonalnie małą figurkę fundatora. Maryja - mimo frontalnego ustawienia do widza - zwraca się nieco, z lekkim pochyleniem głowy ku Dzieciątku.

 Równocześnie spogląda z uwagą przed siebie i dotykając policzkiem główki swego Maleństwa, zda się przekazywać Mu coś cichym szeptem. Ono tymczasem, osłonięte pieluszką do połowy, siedząc na jej lewej ręce, przytula się do niej, i jakby nadsłuchując, biegnie wzrokiem w tym samym co ona kierunku. Na ich twarzach - o pełnych, zaróżowionych policzkach - maluje się skupienie, połączone z napięciem uwagi. Widać to w uniesionych wysoko brwiach, otwartych szeroko oczach i w lekkim pochyleniu obojga do przodu. Matka Boska dzierży w prawej dłoni berło, osłaniając równocześnie tą ręką Dzieciątko, zaś mały Jezus wspiera prawą rączkę na jabłku opartym na swoim kolanku, lewą natomiast opuszcza swobodnie w dół. Ma na sobie ozdoby z korali - na;szyjnik z paciorków, z dużym naturalnym koralem w pośrodku, oraz takież bransolety na obydwu rączkach. Pejzaż w tym obrazie to gęsta ściana lasu sięgająca wysokością twarzy Madonny.

Na samym dole rozpościera się nieduża polanka leśna, piaszczysta, z porzuconymi tu i ówdzie kamieniami oraz wysokimi kępkami leśnych mchów. W pewnej odległości wyrastają na jej skraju cienkie, pnące się wysoko drzewa, z obfitą zielenią gałązek i połyskującego w świetle listowia. Artysta starał się dokładnie malować poszczególne pędy zarówno leśnego runa, jak i listki na gałązkach. Mimo dość skąpego oświetlenia cała ta zielona powierzchnia tła robi wrażenie tętniącej życiem ściany leśnego zagajnika. Formalnie rzecz biorąc, obydwie opisane tu warstwy malowidła, czyli Madonna z Dzieciątkiem i zielone tło, to jakby kompilacja dwóch obrazów, nałożonych na siebie dziełem przypadku. Jedynym łącznikiem pomiędzy nimi jest wspominany już fundator w prawym, dolnym narożniku. Ale i on - mimo iż zwraca się do Madonny - ze względu na proporcje i perspektywę należy zdecydowanie do tła. Tego rodzaju traktowanie tła, nie zależne od przedstawianych na pierwszym planie postaci, było zjawiskiem właściwym dla 2 połowy wieku XV. Występuje wyraźnie w obrazie Assunty w Przydonicy oraz z Cerekwi. Dotyczy to również tzw. perspektywy hierarchicznej, według której postacie poboczne, drugoplanowe, z reguły fundatorów, malowano jako nieproporcjonalnie małe. W malarstwie małopolskim spotykamy to jeszcze w pierwszych dziesięcioleciach wieku XVI. Chodzi między innymi o obrazy z kręgu malarza Jerzego w latach 1501 - 1520, u tzw. malarza Domu Szydłowieckich około roku 1510, i u innych jeszcze malarzy krakowskich.

 

Nie można również pominąć faktu, że w niektórych szczegółach obraz z Czermnej wykazuje związek z obrazem Matki Boskiej z  Dzieciątkiem w klasztorze Kanoników Regularnych w Krakowie, datowanym na pierwszą połowę wieku XVI. Chodzi przede wszystkim o Dzieciątko. Otóż w obydwu tych obrazach nosi Ono podobny naszyjnik z korali i takąż bransoletkę - w Czermnej na obydwu  rączkach, zaś Krakowie tylko na lewej. Poza tym właśnie tę rączkę lewą ma opuszczoną w dół, z identycznym w obu obrazach zagięciem palców tejże dłoni. W obrazie krakowskim trzyma w niej jabłko, natomiast w Czermnej zagięcie to pozostało tylko jako mimowolny odruch palców, gdyż jabłko przytrzymuje Ono tam prawą rączką. W średniowieczu używano koralu jako amuletu chroniącego dzieci przed urokami. Zastosowanie go w wyobrażeniach Dzieciątka Jezus w malarstwie końca wieku XV i w wieku XVI było - ze względu na czerwony kolor - symbolem-Jego przyszłej męki, a także człowieczeństwa. Podobieństwo w pozycji lewej rączki Dzieciątka mogło wyniknąć z posłużenia się przez twórców obydwu obrazów podobnym wzorem graficznym. Obraz od Kanoników Regularnych przypisuje się domniemanemu naśladowcy Łukasza Cranacha Starszego /1472 - 1559/. Cranach działał w Wittemberdze na dworze elektora Fryderyka Mądrego i z tamtejszej jego pracowni rozchodziły się szeroko po Europie graficzne reprodukcje  malowanych przezeń obrazów, naśladowane szczególnie w zakresie pejzażu.


d/ Czas powstania
 

Poczynione spostrzeżenia w zakresie stylu obrazu Matki Boskiej z Czermnej pozwalają sądzić, że czas jego powstania przypada na lata wczesnego renesansu w malarstwie małopolskim, a więc na pierwsze dziesięciolecia wieku XVI. Renesansowy realizm i indywidualne traktowanie postaci ludzkiej nakłada się wówczas na gotyckie jeszcze wzorce kompozycyjne. W malarstwie religijnym funkcjonują nadal gotyckie typy ikonograficzne, lecz przedstawiane postacie świętych pozbywają się już hieratycznej obrzędowości na rzecz nowożytnej prostoty i bezpośredniości, branej z obserwacji codziennego życia. Nie jest bez znaczenia, że czas ten zbiega się z datą budowy obecnego kościoła w Czermnej, który jak wiadomo, został wzniesiony w roku 1520. W dwanaście lat później, w roku 1532, odbyła się jego konsekracja. Z pewnością był to czas wyposażania jego wnętrza.

Jest zatem bardzo prawdopodobne, że na te właśnie lata, 1520 - 1532, przypada również powstanie obrazu Assunty, czyli Madonny Apokaliptycznej, czczonej tam dziś pod wezwaniem Matki Boskiej Pocieszenia. Wiadomo, że był wtedy środkową częścią tryptyku. Możliwe, że w jego predelli, czyli podstawie znajdowała się scena Zwiastowania, a w czterech kwaterach skrzydeł pozostałe sceny radosnych tajemnic różańca: Nawiedzenie, Boże Narodzenie, Ofiarowanie w świątyni i Znalezienie Pana Jezusa, natomiast w zwieńczeniu - mały obraz patrona kościoła i parafii, św. Marcina. Na odwrociach skrzydeł malowano zwykle sceny Pasyjne, lub na całej wysokości postacie Chrystusa Boleściwego i Matki Boskiej Bolesnej.

 

Script logo